piątek, 30 września 2011
poniedziałek, 26 września 2011
Przemyślenia o poranku
(nie mylić z seksem)
A brak miłości powoduje wiele złego i złości
sobota, 24 września 2011
O prawieku
Jestem uwięziony w swoim prawieku
Coraz starszy przemierzam te same ulice
Widząc starość pojawiającą się w ludziach
Niektórzy byli chudzi teraz są grubi i robią im się pierwsze rysy
Widząc kwitnącą młodość
Która tak szybko przemija Kobiety są żenią robią się starsze mają dzieci a ich ciała się zaokrąglają
Widząc jak sklepy się zmieniają na inne
I tylko nieliczne pozostają tam gdzie stały
Ludzie nie są tacy sami .Ja nie jestem taki sam .
Czas nikogo nie oszczędził w moim prawieku.
piątek, 23 września 2011
Wierszowo o podroży
Łąki pola pociąg mknie przez nieznanie krainy przez nieznane doliny .Mijając różne stacje mijając różne światy .
To świat miastowy do i miały miasteczkowy .
Pociąg mknie a ja w nim poznając różnych ludzi .Który siedzą w w przedziałach swojego życia. Żyjąc chociaż na chwilę innym życiem .
........
ludzie wysiadający ludzie wsiadający
Ogólny tłok i zamieszanie nieraz
Niektórzy z pracy niektórzy do niej .
Podróżujący na urlop lub z niego
Rozmowy toczące się .
Znajomości na chwilę nieraz na moment nawiązywanie
A krajobraz nieraz miastowy nieraz wiejski za oknem płynie
O Aniołach
Teraz trochę o Aniole który spadł na ziemie
I biały anioł spadł na ziemie i zobaczył jak ona wygląda
Zasmucił się bardzo bo za dużo zobaczył
Zapłakał Nad całym losem ludzi .
I Aniole który jest w każdym z nas bo każdy ma swojego anioła
Biały anioł bywając na ziemi poznał smak życia .Poznając smak alkoholu seksu i ogólnej przyjemności .
Wliczając smak Bólu i smutku Smak starzenia się smak dorastania .
Nieraz ciesząc się tak samo jak i smucąc .
Wspomnienia z kuchennego życia
wracając do historii i wspomnień jak chodzi o kuchnie i o pracę na niej .
Ten zapach unoszący się w powietrzu szczególne octu winnego ,przy gotowaniu ośmiorniczek .zapach koperku i Pietruski który lubię przy krojeniu .
Tak więc cała kuchnia tonęła , w różnych zapachach ,i aromatach .
Tak więc noże posły w ruch i zaczęło się. Krojenie rożnych warzyw i nie tylko .Bo i mięsiwa różnego rodzaju i kiełbas .
muzyka w tle niestety ,z komercyjnego radia przygrywała przy tym .
Tak więc taniec kuchenny trwał od zmierzchu do świtu .Tak ze pod się lał gdzie i skąd mógł. Szczególnie przy jeszcze cieple kuchni która pochodziła z czasów komunistycznych i była elektryczną kuchnią .Tak samo jak wielka patelnia gdzie smażone były różne rzeczy .Poczynając od mięsa .Wliczający w to mięso kotlety klopsy no i karkówkę a kończąc na rybach
Szelest garnków w pełnym momencie był nieunikniony tak więc ręczę szybko z gąbką je szorowały
.Ale wtedy można było po oglądać szczególne w ciepłe letnie dni turystów a szczególne piękne kobiety .
Nieraz toczyły się przy tym wszystkim różne rozmowy .Na różne tematy nieraz nie związane z kuchnią .
A na przerwie się siedziało i odpoczywało od kuchni .Co niektórzy palili a niektórzy gawędzili .
Ja lubiłem być na kuchni jak padał deszcz .Chociaż nie zawsze .Bo pewnego dnia cala kanalizacja nie wytrzymała i trzeba było wszystko sprzątać a wody było co niemiara .
Magazyn był na dole a schody dość niebezpieczne w kolorze zielonym .I trzeba było z nich dość często korzystać .Tak ze było witać ślady na nich drogi w postaci schodzącej farby .
Bowiem nosiło się różne rzeczy związane z kuchnią .Od mąki do mięsa wliczający warzywa i owoce .Produktów które nie byłe były takie lekkie nieraz .
Wizja o duszy
Kurcze mam taką wizje tutaj i teraz ...
Moja dusza ciągle do Francuskich Klimatów .Moja dusza z moim innym ja tak kiedyś mieszkała .A teraz może tego się domaga .
Może nie ma życia poza grobowego .Tylko jest wędrówka dusz .Są religie w które w to wierzą .Poznając świat innych Religi nie ograniczając się tylko i nie zamykając na wiarę katoliczką .
Dziś nasze dusze są tutaj a jutro mogą być w innym ciele w innym świece .
Powracamy na świat nie ustanie .Żyjąc ucząc się żyć .A nasze dusze ze zdobytą wiarą płyną dalej po śmierci po której zostaje tylko martwe ciało .
A dusza płynie dalej .W inne wymiary w inne krainy. Wracając ciągle wracając .
środa, 21 września 2011
O końcu lata .Takie małe wierszowe przemyślenia
Liście już nieśmiało spadają z drzew .A drzewa robią się powoli kolorowe
Chociaż coraz mniej ludzi na plaży się opalających i spacerujących
I znowu zostały senne wspomnienia senne marzenia o lecie o ta tęsknota za nim .
Tak więc lato już się kończy definitywnie napisałem takie krótkie wierszowe przemyślenia związane z moimi przeżyciami
Trochę smutno ale takie są koleje losu taki jest czas i taki czas nastanie .
Już dzikie gęsi odleciały
już drzewa robią się kolorowe a lisice spadają z drzew .
Zbliża się jesień .
...................
Ludzi jakby mniej .Każdy wrócił to swoich światów pojawił się i zniknął bywając na chwilę w morskiej kranie..Coraz bardziej smutnej coraz bardziej zaspanej .Gdzie wszyscy wszystkich z pozoru znają .Gdzie każdy każdego obserwuje .
Coraz mniej ludzi na plaży .A wiatr jakby jesienny .
Coraz mniej kawiarek otwartych .Bowiem zbliża się jesień ze swoim Stormami i ludźmi który będą siedzieć w domu jakby zapadając w sen zimowy przed telewizorem .A ulice skwery zrobią się puste odżywając tylko w niektóre godziny i dni .
.......................
Krótkie wierszowe przemyślenia .
Na razie tyle wychodząc z niebytu twórczego .Bo coraz więcej osób pisze a coraz mniej osób czyta .Ale nie-zważając na to
piszę dalej . Prezentując moje krótkie wiersowe przemyślenia .O miłości przemijaniu smutku życiu czasie przemijaniu
Pierwsza miłość
Pierwszy seks
To już się nie zdarzy
I tylko znowu dzikie róże kwitną .Jak za starych dobrych lat .Park się zazielenił
A tak Tyle rzeczy już za mną
..................
Smutne ulice smutnych ludzi
Świat tonie w smutku gdy pada deszcz
Ulice są pełne łez .
I tylko zostają wspomnienia senne wspomnienia
....................
Zycie płynie swoim torem .
Nie zawsze ciekawym ale takie ono jest .
Tak samo radosne jak i smutne .
Ludzie są rodzą .
Ludzie umierają .
......................
Zegar tyka .On odmierza czas od narodzin as to śmierci
Czas wstawania i czas spania .
Czas odpoczynku i czas pracy
Godziny i minuty a nawet sekundy się czasami liczą
Cały czas zegar życia który się nie cofa tyka .
poniedziałek, 19 września 2011
O starości i przemijaniu
Tak więc lata się zmieniają
Powoli starość mnie ogarnia a może to mija ta pierwsza młodość
I przeminęło już tyle w moim życiu i nic nie będzie takie same
Te pierwsze Miłości zauroczenia
Te pierwsze porażki
Te pierwsze Młodzieńcze zajawki
To wszystko przeminęło bezpowrotnie i już nie wróci
....................
Pojawiły się i rzeźbią moją twarz
Coraz to nowe na razie małe ale z czasem większe
Są spowodowane upływającym czasem nerwówami i przelanym smutkiem
In więcej człowiek ich ma tym więcej ma zmartwień i radości
O białym aniele
I biały anioł o anielskiej mocy gdzieś tam walczy o tą zranioną duszę
A on widzi w ludziach ciemność
A może to biały anioł mu pokazuje jaki jest czarny anioł
Którego on nazywa diabłem
Więc biały anioł prowadzi go chociaż nieraz przegrywa
A on upada widząc ciemność i zatraca się i gubi
A czarny anioł się cieszy
Cieszy się na chwilę Bowiem biały anioł znowu się pojawia
A on wstaje i idzie dalej
A gdzie dojdzie
piątek, 16 września 2011
O kobiecie wierszowo
Ja chodzę jakby na spacerniaku naprawdę tymi samymi ulicami szczególne spacerując z psem .
Nieraz kogoś spotykając na nim nieraz spacerując sam .
Widząc na nim piękne kobiety .I właśnie taki wiersz napisałem w trakcie jak chodzi o kobiety .
Kobieta rozkwita niespodziewanie
Z różyczki robi się w końcu róża .
Róża która ma kolce i nieraz może ukuć
Róża która nie na zawsze zostaje młoda
Rozchyla się i zamyka nieraz więdnąc .
Dlatego dobrze trzeba się opiekować różą
Tak aby nie po kuła aby nie zwiędła
Odchodzące lato
Lato odchodzi .Powoli opuszczając tą morską krainę .
I tylko mewy zaczną żyć swoim zwykłym rytem zaludniając plaże w poszukiwaniu odpoczynku .
Lato odchodzi z pierwszymi spadającymi liści które coraz śmielej spadają z drzew Które robią się coraz bardziej kolorowe .
Z ludzi którym jest mniej .Na plaży opalających się spacerujących .
Tylko nieśmiało jeden bar morski stoi na plaży .Jeszcze chwilę jeszcze moment będąc na niej .
I tylko znajome twarze których coraz mniej widuję zostaną .
Odchodzi pierwszymi stromami i wiatrami morskimi .
...........
Chociaż zawsze pozostają wspomnienia .
Wspomnienia tych rozmów Z tymi pozytywni ludźmi .Tworzących grono moich letnich wspaniałych znajomych .
Wspomnienia tych a nie innych rozmów .Wliczając ten a innych lejący się alkohol przy nich .
Takie są uroki lata tak szybko mijającego .Po którym zostają wspomnienia i tęsknota wliczając oczywiście oczekiwanie .Oczekiwanie na następne lato które przyjdzie .I będzie tak samo nie oczekiwanie i nie przewidywalne jak to które było .
Słuchając The Doors-The End
Słuchając The Doors- the end
Wszystko się skończyło
Świat jakby inny ludzie się zmienni ja się zmieniłem
w pokoju mam bałagan
Cierpię jak każdy gdy widzę jaki jest świat
Kto jest prawdziwym człowiekiem
Jak go ciężko znaleźć
Więc co zostałem samotnikiem w tym nędznym świecie gdzie tylko bóg działa na grzesznika jakim jestem
Czy sprostam życiu nie wiem ?
Zycie jest nieraz takie smutne znowu piję od rana
Wczoraj też piłem
Ale kto tak nie ma na zewnątrz niby okey ale tylko nie liczni wiedzą co się dzieje w środku człowieka
Wszywszy są tak naprawdę skryci w sobie
Musze się ogarnąć
Trochę jaśniej się zrobiło w mojej duszy
czwartek, 15 września 2011
Smutny wiersz o samotności
Chodżę znowu ulicą sam w deszczu w śniegu w jesieni życia . czuję się jak zraniony ptak .
Chodzę Oglądając szare ulice smutne ulice .
Ulice puste szare i mokre Ostanie liście spadły z drzew.
Chodzę Oglądając szarych smutnych zmęczonych ludzi w szarej monotonii życia.
Chodzą w stare miejsca i ciągle pod górę z krzyżem życia i problemów na plecach.
Chodząc cały czas tymi samymi starymi ulicami Taka czasami jest monotonia tego życia. I snuję się po nich sam. A wiatr i deszcz obmywa moją twarz . Moją smutną twarz.
Natchnienie
Natchnienie przychodzi
Jak ciepły wiatr który daje nadzieje na słoneczne dni
Jak piękna kobieta
Natchnienie odchodzi
Jak Pociąg na którzy nie jest łatwo zdążyć i odjeżdża
Jak różna która już się zamyka
Życie
Życie to skrawek miłości szukanej nieraz przez całe życie
Do poranna Kawa Pitka przy Książce
Odrobina zmartwień które każdego nas dosięgają
Piękne krajobrazy
Smutne pożegnania wesołe powitania
A po za tym życie płynie jak w kalejdoskopie zdarzeń wydarzeń
Zycie tak łatwo powiedzieć tak trudno żyć
środa, 14 września 2011
Dla mojej miłości którą kiedyś znajdę
Tak więc taki krótki wiersz napisałem dla niej dla mojej miłości którą może kiedyś znajdę
Choć pokaże ci świat taki ze poczujesz drasce na ciele .
Ze nas ogród rozkoszy zakwitnie
Choć schowamy się przed całym złym światem wtuleni w siebie .
Będziemy patrzeć na deszcz .
Czy gdzieś istniejesz? .Bo bardzo ciebie pragnę .
Będziesz dla mnie wyjątkowa tylko jedyna w swoim rodzaju
Mozę pokarzesz mi inny świat?
Chociaż wiesz nie jestem milionerem .Zrozumiesz to
A ja dam ci trochę rozkoszy .A ty się otworzysz jak róża .Dając mi to samo
Choć znajdziemy się w śród ludzi .
Jak dwa ziarenka piasku które się spotkały po tysiącach lat poszukiwań .
Choć znajdziemy się bo czas szybko leci a razem zawsze raźniej
Ale to chyba nie możliwe ? lecz nie prawdziwe .?
wtorek, 13 września 2011
Deszcz
Deszcz znowu zalał tą morską krainę .
Ociekające krople po szybie. Bębniące o nią jak i parapet. Wygrywające swoją muzykę
Całę opadające po niej jak płac
Kałuże robiące się mniejsze i większe ,i muzyka towarzysząca temu .Raz szybsza raz wolniejsza
Ludzie uciekający przed nim , nieraz cali mokrzy .Chowający się gdzie popadnie .
Pewna studzienka nie dała rady, i znowu wylało .
Deszcz przychodzi nagle ze swoimi czarnymi chmurami ,i nieraz tak niespodziewanie odchodzi. Zostawiając nieraz nad morzem różnokolorowa tęczę .ciepłą wodę i ludzi chodzących po mieście szukający celu po nim
poniedziałek, 12 września 2011
Jak chodzi o ludzi których poznałem ...
Jak chodzi o ludzi takie przemyślenia mi się nasunęły .
Napiszę je trochę wierszem .Wierszem z przemyśleniami
Oczy oglądają różne twarze .A Umysł wspomina różnych ludzi .
Lepszych gorszych ,smutnych wesołych Ale zawsze ludzi
Każdy ma jakąś receptę na życie jaką strategie .
Popełniając lepsze i gorsze rzeczy
Każdy stara się jakoś żyć .
Tyle ludzi przede mną poszło w swoją stronę .
Zapominając a może i nie .
Tyle ludzi jeszcze spotkam. Sam nie wiem jakich .
Sam idąc w swoją stronę zmieniając się .
A Poznałem ich tych ludzi w pociągach na plaży na imprezie wliczając wyjazd .Nie zapominając o kobietach których trochę też poznałem swego czasu .
Każda chociaż taka sama jest inna .Każda ma coś innego wspaniałego .
Tak jak facet .Bowiem każdy ma inny charakter .
Każdy z nas zresztą co innego przeżył żyjąc w swoim świecie
niedziela, 11 września 2011
O życiu i czasie
Czas leci nie ubłaganie swoim torem .A ja w nim się zmieniając obserwując te wszystkie zmiany jadąc w swoim przedziale życia .
A dni tak szybko mijają
Godzina za godziną już był poranek a teraz jest noc byliśmy młodzi a teraz jesteśmy w kwiecie wieku
Jedni w tym życiu żyją lepiej a jedni trochę gorzej
Jedni przeżyli więcej drudzy mniej
i
Kiedyś będzie ostatni poranek
Kiedyś będzie ostania godzina tego życia
O miłości
Miłość do piękna sprawa tak więc będzie o miłości
Te pragnienia bycia z kobietą jest w mnie pomimo tego co jest pomimo ze nieraz tego nie chcę .Wiem ze ono istnieje
Pragnienie całowania się dość namiętnie Czucia jej ciała dotykania go .Jest w mnie
Ale wiadomo to nie wszystko.
Podobno miłość przemija i pojawia się szara rzeczywistość która również może być dobra
Pomimo tylu nie udanych związków
Tylu nie udanych małżeństw które widzę w około
Wierzę ze może być pięknie .
Chociaż nie zawsze jest
Chociaż jestem skazany na samotności wieże ze może kiedyś ją znajdę chociaż na chwilę .
A może na więcej niż na chwilę ...
sobota, 10 września 2011
O życiu
Czym jest życie
Zycie kawałek młodości zmieszane z kawałkiem dojrzewania
Potem już dorosłości nieraz starości
Zycie trochę smutki radości nieraz miłości
Życie to nieustająca przemijająca chwila taki film który kiedyś się skończy
Zycie to ciągle poranki i wieczory Dni nieraz smutne a nieraz wesołe
Ach całe to życie nie wypowiedziane słowa tak ważne wypowiedziane słowa tak nieważne
Dziś dodaje jeszcze takie moje małe przemyślenie .
Życie to taka dziwna mieszanka taka aromatyczna żupa
Trochę pieprzu soli. Smutku nerwów łez
Trochę cukru .Radości śmiechu
Dodając .Do niej cierpliwość i wytrawności w gotowaniu .Której tam mało nieraz .
Wiem ze może nie dopracowane ale ciekawe .
poniedziałek, 5 września 2011
O ludziach i poznaniu
Jak chodzi o ludzi takie przemyślenia mi się nasunęły .
Napiszę je trochę wierszem .Wierszem z przemyśleniami
Oczy oglądają różne twarze .A Umysł wspomina różnych ludzi .
Lepszych gorszych ,smutnych wesołych Ale zawsze ludzi
Każdy ma jakąś receptę na życie jaką strategie .
Popełniając lepsze i gorsze rzeczy
Każdy stara się jakoś żyć .
Tyle ludzi przede mną poszło w swoją stronę .
Zapominając a może i nie .
Tyle ludzi jeszcze spotkam. Sam nie wiem jakich .
Sam idąc w swoją stronę zmieniając się .
Wiersz o jesień
Tak więc lato już się kończy definitywnie napisałem takie krótki wiesz związany z moimi przemyśleniami
Trochę smutno ale takie są koleje losu taki jest czas i taki czas nastanie .
Już dzikie gęsi odleciały
już drzewa robią się kolorowe a lisice spadają z drzew .
Zbliża się jesień .
Ludzi jakby mniej .Każdy wrócił to swoich światów pojawił się i zniknął bywając na chwilę w morskiej kranie..Coraz bardziej smutnej coraz bardziej zaspanej .Gdzie wszyscy wszystkich z pozoru znają .Gdzie każdy każdego obserwuje .
Coraz mniej ludzi na plaży .A wiatr jakby jesienny .
Coraz mniej kawiarek otwartych .Bowiem zbliża się jesień ze swoim Stormami i ludźmi który będą siedzieć w domu jakby zapadając w sen zimowy przed telewizorem .A ulice skwery zrobią się puste odżywając tylko w niektóre godziny i dni .
niedziela, 4 września 2011
Wiersze dla Moich kolegów
I dla moich kolegów z bloków
Ostre słowa ostry goście kobiety wiedzące czego chcą
jazda po pandzie po alkoholu złe słowa tnące jak jak żyletka wystarczy chwila zęby żyć wystarczy chwila żeby umrzeć
Szybkie dobre życie nieraz ponad 200km dużo koksu dużo koksów ładnie panie którą lubią obcią...
Szybka śmierć z kulą w głowie
Lub wegetowanie i stanie przy bramie
Takie oto dziwne słowa nie wesoło i nie kolorowo o innym życiu czasami w kicu
I jeszcze jeden wiersz
Życie nie uznaje skrupułów spracowane ręce mało snu cały czas w Biegu
Ciężkie życie ciężka starość tak mało radości w dniach przemijającej szybko młodości
Senne pragnienia nie spełnione marzenia
Takie czasami jest życie
