piątek, 30 września 2011



Jedziemy swoimi torami życia .Nieraz wolniej nieraz szybciej .
Zmieniając je nieraz .
I życie się zmienia
Jedziemy swoimi torami życia .Spotykając rożnych ludzi
każdy ma różne tajemnicze .Każdy się może zmienić wybrać inną drogę .
Człowiek nieraz jest zagadką .
A każdy ma inny charakter,inaczej żyję .
Każdy ma inne powołanie i inny charakter .
Ja jadę swoimi spotykając siebie wśród ludzi .Ze swoimi dobrymi i złymi stronami .
Obserwując innych ludzi którymi mnie obserwują w Pociągu zwanym życiem .

poniedziałek, 26 września 2011

Przemyślenia o poranku


Dzień się zaczął mam chęć napisać jeszcze parę moich przemyśleń nad ranem. Bo potem zawieje wiatr.wiatr i o nim który towarzyszy człowiekowi od zalania dziejów trochę o nim w tych moich przemyśleniach wierszowych .
Wliczając temat ludzi miłości i szczęścia.
 Tak więc dziś widziałem znowu ich ludzi na krańcu świata
Ludzi zatopionych w szarej rzeczywistość tego nieraz nędznego życia .Nie widzianych przez nikogo zjawy ..
Jak chodzi o miłość i o tą sprawę
Miłość to piękna sprawa .Tylko Nie dla każdego dana .Ale każdemu potrzebna .
(nie mylić z seksem)
A brak miłości powoduje wiele złego i złości
I jak chodzi o przemyślenia o szczęściu i moje myśli o nim bo każdy go w jakim stopniu go poszukuje
Szczęście to chwila .To moment który się przeżywa
Szczęście to chwila która rozjaśnia serce krusząc w nim lód . Człowiek jest weselszy i nim promenuje zapominając o problemach dnia codziennego
Dlatego Tak trudno złapać tą chwilę A za razem tak łatwo sprawić tą chwile ten moment .
I jeszcze raz o aniele

I mój anioł patrzy na mnie z góry raz płacąc raz się ciesząc .Wiedząc ze na dole nie jest łatwo żyć .
Wiedząc ze nieraz on spotyka niebezpieczne nierówności życia .Wiedząc ze on jest tylko pielgrzymem tego życia .

sobota, 24 września 2011

O prawieku


Jestem uwięziony w swoim prawieku

Coraz starszy przemierzam te same ulice

Widząc starość pojawiającą się w ludziach

Niektórzy byli chudzi teraz są grubi i robią im się pierwsze rysy

Widząc kwitnącą młodość

Która tak szybko przemija Kobiety są żenią robią się starsze mają dzieci a ich ciała się zaokrąglają

Widząc jak sklepy się zmieniają na inne

I tylko nieliczne pozostają tam gdzie stały

Ludzie nie są tacy sami .Ja nie jestem taki sam .

Czas nikogo nie oszczędził w moim prawieku.

piątek, 23 września 2011

Wierszowo o podroży


Łąki pola pociąg mknie przez nieznanie krainy przez nieznane doliny .Mijając różne stacje mijając różne światy .

To świat miastowy do i miały miasteczkowy .

Pociąg mknie a ja w nim poznając różnych ludzi .Który siedzą w w przedziałach swojego życia. Żyjąc chociaż na chwilę innym życiem .

........

ludzie wysiadający ludzie wsiadający

Ogólny tłok i zamieszanie nieraz

Niektórzy z pracy niektórzy do niej .

Podróżujący na urlop lub z niego

Rozmowy toczące się .

Znajomości na chwilę nieraz na moment nawiązywanie

A krajobraz nieraz miastowy nieraz wiejski za oknem płynie

O Aniołach

Teraz trochę o Aniole który spadł na ziemie

I biały anioł spadł na ziemie i zobaczył jak ona wygląda

Zasmucił się bardzo bo za dużo zobaczył

Zapłakał Nad całym losem ludzi .

I Aniole który jest w każdym z nas bo każdy ma swojego anioła

Biały anioł bywając na ziemi poznał smak życia .Poznając smak alkoholu seksu i ogólnej przyjemności .

Wliczając smak Bólu i smutku Smak starzenia się smak dorastania .

Nieraz ciesząc się tak samo jak i smucąc .

Wspomnienia z kuchennego życia

wracając do historii i wspomnień jak chodzi o kuchnie i o pracę na niej .


Ten zapach unoszący się w powietrzu szczególne octu winnego ,przy gotowaniu ośmiorniczek .zapach koperku i Pietruski który lubię przy krojeniu .

Tak więc cała kuchnia tonęła , w różnych zapachach ,i aromatach .

Tak więc noże posły w ruch i zaczęło się. Krojenie rożnych warzyw i nie tylko .Bo i mięsiwa różnego rodzaju i kiełbas .

muzyka w tle niestety ,z komercyjnego radia przygrywała przy tym .

Tak więc taniec kuchenny trwał od zmierzchu do świtu .Tak ze pod się lał gdzie i skąd mógł. Szczególnie przy jeszcze cieple kuchni która pochodziła z czasów komunistycznych i była elektryczną kuchnią .Tak samo jak wielka patelnia gdzie smażone były różne rzeczy .Poczynając od mięsa .Wliczający w to mięso kotlety klopsy no i karkówkę a kończąc na rybach

Szelest garnków w pełnym momencie był nieunikniony tak więc ręczę szybko z gąbką je szorowały

.Ale wtedy można było po oglądać szczególne w ciepłe letnie dni turystów a szczególne piękne kobiety .

Nieraz toczyły się przy tym wszystkim różne rozmowy .Na różne tematy nieraz nie związane z kuchnią .

A na przerwie się siedziało i odpoczywało od kuchni .Co niektórzy palili a niektórzy gawędzili .

Ja lubiłem być na kuchni jak padał deszcz .Chociaż nie zawsze .Bo pewnego dnia cala kanalizacja nie wytrzymała i trzeba było wszystko sprzątać a wody było co niemiara .

Magazyn był na dole a schody dość niebezpieczne w kolorze zielonym .I trzeba było z nich dość często korzystać .Tak ze było witać ślady na nich drogi w postaci schodzącej farby .

Bowiem nosiło się różne rzeczy związane z kuchnią .Od mąki do mięsa wliczający warzywa i owoce .Produktów które nie byłe były takie lekkie nieraz .

Wizja o duszy

Kurcze mam taką wizje tutaj i teraz ...

Moja dusza ciągle do Francuskich Klimatów .Moja dusza z moim innym ja tak kiedyś mieszkała .A teraz może tego się domaga .

Może nie ma życia poza grobowego .Tylko jest wędrówka dusz .Są religie w które w to wierzą .Poznając świat innych Religi nie ograniczając się tylko i nie zamykając na wiarę katoliczką .

Dziś nasze dusze są tutaj a jutro mogą być w innym ciele w innym świece .

Powracamy na świat nie ustanie .Żyjąc ucząc się żyć .A nasze dusze ze zdobytą wiarą płyną dalej po śmierci po której zostaje tylko martwe ciało .

A dusza płynie dalej .W inne wymiary w inne krainy. Wracając ciągle wracając .

środa, 21 września 2011

O końcu lata .Takie małe wierszowe przemyślenia

Liście już nieśmiało spadają z drzew .A drzewa robią się powoli kolorowe

Chociaż coraz mniej ludzi na plaży się opalających i spacerujących

I znowu zostały senne wspomnienia senne marzenia o lecie o ta tęsknota za nim .

Tak więc lato już się kończy definitywnie napisałem takie krótkie wierszowe przemyślenia związane z moimi przeżyciami

Trochę smutno ale takie są koleje losu taki jest czas i taki czas nastanie .


Już dzikie gęsi odleciały

już drzewa robią się kolorowe a lisice spadają z drzew .

Zbliża się jesień .

...................

Ludzi jakby mniej .Każdy wrócił to swoich światów pojawił się i zniknął bywając na chwilę w morskiej kranie..Coraz bardziej smutnej coraz bardziej zaspanej .Gdzie wszyscy wszystkich z pozoru znają .Gdzie każdy każdego obserwuje .

Coraz mniej ludzi na plaży .A wiatr jakby jesienny .

Coraz mniej kawiarek otwartych .Bowiem zbliża się jesień ze swoim Stormami i ludźmi który będą siedzieć w domu jakby zapadając w sen zimowy przed telewizorem .A ulice skwery zrobią się puste odżywając tylko w niektóre godziny i dni .

.......................


Krótkie wierszowe przemyślenia .

Na razie tyle wychodząc z niebytu twórczego .Bo coraz więcej osób pisze a coraz mniej osób czyta .Ale nie-zważając na to

piszę dalej . Prezentując moje krótkie wiersowe przemyślenia .O miłości przemijaniu smutku życiu czasie przemijaniu

Pierwsza miłość

Pierwszy seks

To już się nie zdarzy

I tylko znowu dzikie róże kwitną .Jak za starych dobrych lat .Park się zazielenił

A tak Tyle rzeczy już za mną

..................

Smutne ulice smutnych ludzi

Świat tonie w smutku gdy pada deszcz

Ulice są pełne łez .

I tylko zostają wspomnienia senne wspomnienia

....................

Zycie płynie swoim torem .

Nie zawsze ciekawym ale takie ono jest .

Tak samo radosne jak i smutne .

Ludzie są rodzą .

Ludzie umierają .

......................

Zegar tyka .On odmierza czas od narodzin as to śmierci

Czas wstawania i czas spania .

Czas odpoczynku i czas pracy

Godziny i minuty a nawet sekundy się czasami liczą

Cały czas zegar życia który się nie cofa tyka .

poniedziałek, 19 września 2011

O starości i przemijaniu

Tak więc lata się zmieniają

Powoli starość mnie ogarnia a może to mija ta pierwsza młodość

I przeminęło już tyle w moim życiu i nic nie będzie takie same

Te pierwsze Miłości zauroczenia

Te pierwsze porażki

Te pierwsze Młodzieńcze zajawki

To wszystko przeminęło bezpowrotnie i już nie wróci

....................

Pojawiły się i rzeźbią moją twarz

Coraz to nowe na razie małe ale z czasem większe

Są spowodowane upływającym czasem nerwówami i przelanym smutkiem

In więcej człowiek ich ma tym więcej ma zmartwień i radości

O białym aniele

I biały anioł o anielskiej mocy gdzieś tam walczy o tą zranioną duszę

A on widzi w ludziach ciemność

A może to biały anioł mu pokazuje jaki jest czarny anioł

Którego on nazywa diabłem

Więc biały anioł prowadzi go chociaż nieraz przegrywa

A on upada widząc ciemność i zatraca się i gubi

A czarny anioł się cieszy

Cieszy się na chwilę Bowiem biały anioł znowu się pojawia

A on wstaje i idzie dalej

A gdzie dojdzie

piątek, 16 września 2011

O kobiecie wierszowo


Ja chodzę jakby na spacerniaku naprawdę tymi samymi ulicami szczególne spacerując z psem .

Nieraz kogoś spotykając na nim nieraz spacerując sam .

Widząc na nim piękne kobiety .I właśnie taki wiersz napisałem w trakcie jak chodzi o kobiety .

Kobieta rozkwita niespodziewanie

Z różyczki robi się w końcu róża .

Róża która ma kolce i nieraz może ukuć

Róża która nie na zawsze zostaje młoda

Rozchyla się i zamyka nieraz więdnąc .

Dlatego dobrze trzeba się opiekować różą

Tak aby nie po kuła aby nie zwiędła

Odchodzące lato

Lato odchodzi .Powoli opuszczając tą morską krainę .

I tylko mewy zaczną żyć swoim zwykłym rytem zaludniając plaże w poszukiwaniu odpoczynku .

Lato odchodzi z pierwszymi spadającymi liści które coraz śmielej spadają z drzew Które robią się coraz bardziej kolorowe .

Z ludzi którym jest mniej .Na plaży opalających się spacerujących .

Tylko nieśmiało jeden bar morski stoi na plaży .Jeszcze chwilę jeszcze moment będąc na niej .

I tylko znajome twarze których coraz mniej widuję zostaną .

Odchodzi pierwszymi stromami i wiatrami morskimi .

...........

Chociaż zawsze pozostają wspomnienia .

Wspomnienia tych rozmów Z tymi pozytywni ludźmi .Tworzących grono moich letnich wspaniałych znajomych .

Wspomnienia tych a nie innych rozmów .Wliczając ten a innych lejący się alkohol przy nich .

Takie są uroki lata tak szybko mijającego .Po którym zostają wspomnienia i tęsknota wliczając oczywiście oczekiwanie .Oczekiwanie na następne lato które przyjdzie .I będzie tak samo nie oczekiwanie i nie przewidywalne jak to które było .

Słuchając The Doors-The End

Słuchając The Doors- the end

Wszystko się skończyło

Świat jakby inny ludzie się zmienni ja się zmieniłem

w pokoju mam bałagan

Cierpię jak każdy gdy widzę jaki jest świat

Kto jest prawdziwym człowiekiem

Jak go ciężko znaleźć

Więc co zostałem samotnikiem w tym nędznym świecie gdzie tylko bóg działa na grzesznika jakim jestem

Czy sprostam życiu nie wiem ?

Zycie jest nieraz takie smutne znowu piję od rana

Wczoraj też piłem

Ale kto tak nie ma na zewnątrz niby okey ale tylko nie liczni wiedzą co się dzieje w środku człowieka

Wszywszy są tak naprawdę skryci w sobie

Musze się ogarnąć

Trochę jaśniej się zrobiło w mojej duszy

czwartek, 15 września 2011

Smutny wiersz o samotności

Chodżę znowu ulicą sam w deszczu w śniegu w jesieni życia . czuję się jak zraniony ptak .

Chodzę Oglądając szare ulice smutne ulice .

Ulice puste szare i mokre Ostanie liście spadły z drzew.

Chodzę Oglądając szarych smutnych zmęczonych ludzi w szarej monotonii życia.

Chodzą w stare miejsca i ciągle pod górę z krzyżem życia i problemów na plecach.

Chodząc cały czas tymi samymi starymi ulicami Taka czasami jest monotonia tego życia. I snuję się po nich sam. A wiatr i deszcz obmywa moją twarz . Moją smutną twarz.


Natchnienie

Natchnienie przychodzi

Jak ciepły wiatr który daje nadzieje na słoneczne dni

Jak piękna kobieta

Natchnienie odchodzi

Jak Pociąg na którzy nie jest łatwo zdążyć i odjeżdża

Jak różna która już się zamyka

Życie

Życie to skrawek miłości szukanej nieraz przez całe życie

Do poranna Kawa Pitka przy Książce

Odrobina zmartwień które każdego nas dosięgają

Piękne krajobrazy

Smutne pożegnania wesołe powitania

A po za tym życie płynie jak w kalejdoskopie zdarzeń wydarzeń

Zycie tak łatwo powiedzieć tak trudno żyć



środa, 14 września 2011

Dla mojej miłości którą kiedyś znajdę

Tak więc taki krótki wiersz napisałem dla niej dla mojej miłości którą może kiedyś znajdę

Choć pokaże ci świat taki ze poczujesz drasce na ciele .

Ze nas ogród rozkoszy zakwitnie

Choć schowamy się przed całym złym światem wtuleni w siebie .

Będziemy patrzeć na deszcz .

Czy gdzieś istniejesz? .Bo bardzo ciebie pragnę .

Będziesz dla mnie wyjątkowa tylko jedyna w swoim rodzaju

Mozę pokarzesz mi inny świat?

Chociaż wiesz nie jestem milionerem .Zrozumiesz to

A ja dam ci trochę rozkoszy .A ty się otworzysz jak róża .Dając mi to samo

Choć znajdziemy się w śród ludzi .

Jak dwa ziarenka piasku które się spotkały po tysiącach lat poszukiwań .

Choć znajdziemy się bo czas szybko leci a razem zawsze raźniej

Ale to chyba nie możliwe ? lecz nie prawdziwe .?

wtorek, 13 września 2011

Deszcz

Deszcz ostatnio przeszedł na moją morską krainą .
I oto napisałem taki krótki wiesz .

Deszcz znowu zalał tą morską krainę .

Ociekające krople po szybie. Bębniące o nią jak i parapet. Wygrywające swoją muzykę

Całę opadające po niej jak płac

Kałuże robiące się mniejsze i większe ,i muzyka towarzysząca temu .Raz szybsza raz wolniejsza

Ludzie uciekający przed nim , nieraz cali mokrzy .Chowający się gdzie popadnie .

Pewna studzienka nie dała rady, i znowu wylało .

Deszcz przychodzi nagle ze swoimi czarnymi chmurami ,i nieraz tak niespodziewanie odchodzi. Zostawiając nieraz nad morzem różnokolorowa tęczę .ciepłą wodę i ludzi chodzących po mieście szukający celu po nim

poniedziałek, 12 września 2011

Jak chodzi o ludzi których poznałem ...

Jak chodzi o ludzi takie przemyślenia mi się nasunęły .

Napiszę je trochę wierszem .Wierszem z przemyśleniami

Oczy oglądają różne twarze .A Umysł wspomina różnych ludzi .

Lepszych gorszych ,smutnych wesołych Ale zawsze ludzi

Każdy ma jakąś receptę na życie jaką strategie .

Popełniając lepsze i gorsze rzeczy

Każdy stara się jakoś żyć .

Tyle ludzi przede mną poszło w swoją stronę .

Zapominając a może i nie .

Tyle ludzi jeszcze spotkam. Sam nie wiem jakich .

Sam idąc w swoją stronę zmieniając się .


A Poznałem ich tych ludzi w pociągach na plaży na imprezie wliczając wyjazd .Nie zapominając o kobietach których trochę też poznałem swego czasu .

Każda chociaż taka sama jest inna .Każda ma coś innego wspaniałego .

Tak jak facet .Bowiem każdy ma inny charakter .

Każdy z nas zresztą co innego przeżył żyjąc w swoim świecie

niedziela, 11 września 2011

O życiu i czasie

Czas leci nie ubłaganie swoim torem .A ja w nim się zmieniając obserwując te wszystkie zmiany jadąc w swoim przedziale życia .

A dni tak szybko mijają

Godzina za godziną już był poranek a teraz jest noc byliśmy młodzi a teraz jesteśmy w kwiecie wieku

Jedni w tym życiu żyją lepiej a jedni trochę gorzej

Jedni przeżyli więcej drudzy mniej

i

Kiedyś będzie ostatni poranek

Kiedyś będzie ostania godzina tego życia

O miłości

Miłość do piękna sprawa tak więc będzie o miłości

Te pragnienia bycia z kobietą jest w mnie pomimo tego co jest pomimo ze nieraz tego nie chcę .Wiem ze ono istnieje

Pragnienie całowania się dość namiętnie Czucia jej ciała dotykania go .Jest w mnie

Ale wiadomo to nie wszystko.

Podobno miłość przemija i pojawia się szara rzeczywistość która również może być dobra

Pomimo tylu nie udanych związków

Tylu nie udanych małżeństw które widzę w około

Wierzę ze może być pięknie .

Chociaż nie zawsze jest

Chociaż jestem skazany na samotności wieże ze może kiedyś ją znajdę chociaż na chwilę .

A może na więcej niż na chwilę ...

sobota, 10 września 2011

O życiu

Czym jest życie

Zycie kawałek młodości zmieszane z kawałkiem dojrzewania

Potem już dorosłości nieraz starości

Zycie trochę smutki radości nieraz miłości

Życie to nieustająca przemijająca chwila taki film który kiedyś się skończy

Zycie to ciągle poranki i wieczory Dni nieraz smutne a nieraz wesołe

Ach całe to życie nie wypowiedziane słowa tak ważne wypowiedziane słowa tak nieważne


Dziś dodaje jeszcze takie moje małe przemyślenie .

Życie to taka dziwna mieszanka taka aromatyczna żupa

Trochę pieprzu soli. Smutku nerwów łez

Trochę cukru .Radości śmiechu

Dodając .Do niej cierpliwość i wytrawności w gotowaniu .Której tam mało nieraz .

Wiem ze może nie dopracowane ale ciekawe .

poniedziałek, 5 września 2011

O ludziach i poznaniu

Jak chodzi o ludzi takie przemyślenia mi się nasunęły .

Napiszę je trochę wierszem .Wierszem z przemyśleniami

Oczy oglądają różne twarze .A Umysł wspomina różnych ludzi .

Lepszych gorszych ,smutnych wesołych Ale zawsze ludzi

Każdy ma jakąś receptę na życie jaką strategie .

Popełniając lepsze i gorsze rzeczy

Każdy stara się jakoś żyć .

Tyle ludzi przede mną poszło w swoją stronę .

Zapominając a może i nie .

Tyle ludzi jeszcze spotkam. Sam nie wiem jakich .

Sam idąc w swoją stronę zmieniając się .

Wiersz o jesień

Tak więc lato już się kończy definitywnie napisałem takie krótki wiesz związany z moimi przemyśleniami

Trochę smutno ale takie są koleje losu taki jest czas i taki czas nastanie .


Już dzikie gęsi odleciały

już drzewa robią się kolorowe a lisice spadają z drzew .

Zbliża się jesień .

Ludzi jakby mniej .Każdy wrócił to swoich światów pojawił się i zniknął bywając na chwilę w morskiej kranie..Coraz bardziej smutnej coraz bardziej zaspanej .Gdzie wszyscy wszystkich z pozoru znają .Gdzie każdy każdego obserwuje .

Coraz mniej ludzi na plaży .A wiatr jakby jesienny .

Coraz mniej kawiarek otwartych .Bowiem zbliża się jesień ze swoim Stormami i ludźmi który będą siedzieć w domu jakby zapadając w sen zimowy przed telewizorem .A ulice skwery zrobią się puste odżywając tylko w niektóre godziny i dni .


niedziela, 4 września 2011

Wiersze dla Moich kolegów

I dla moich kolegów z bloków

Ostre słowa ostry goście kobiety wiedzące czego chcą

jazda po pandzie po alkoholu złe słowa tnące jak jak żyletka wystarczy chwila zęby żyć wystarczy chwila żeby umrzeć

Szybkie dobre życie nieraz ponad 200km dużo koksu dużo koksów ładnie panie którą lubią obcią...

Szybka śmierć z kulą w głowie

Lub wegetowanie i stanie przy bramie

Takie oto dziwne słowa nie wesoło i nie kolorowo o innym życiu czasami w kicu

I jeszcze jeden wiersz

Życie nie uznaje skrupułów spracowane ręce mało snu cały czas w Biegu

Ciężkie życie ciężka starość tak mało radości w dniach przemijającej szybko młodości

Senne pragnienia nie spełnione marzenia

Takie czasami jest życie